Wielka afera na giełdzie
 Oceń wpis
   

Wielka afera!!!  Ktoś z City zatrząsł giełdą i dał więcej za akcje niż powinien!

A niech trzęsie, oby więcej takich. A jak będzie podbijał kurs, to niech wcześnie da mi znać na jakich papierach będzie grał. Dam 50% zysków. Gdyby tak całą giełdę wykupywali, to za miesiąc odkujemy się z niezłą górką.

TAK TRZYMAĆ PANOWIE!!!!

W końcu to nie moja kasa, ale ich. Liczę, że moje papiery też będą kupować.

 

Komentarze (0)
Doda, a giełda
 Oceń wpis
   

Kto to jest Doda to każdy wie, ale co ona ma do giełdy?

Niby nic, ale jakby się tak poważnie zastanowić (zwłaszca po kielichu) to nawet wiele. Wiele i niewiele...

Ale do rzeczy. Kim jest Doda. Jak to kim? Piosenkarką, niektórzy powiedzieliby że gwiazdą, inni , że beztalenciem, a w końcu można powiedzieć, że geniuszem. Kto się myli? Nie wiem,a le wiem jedno. Każdy ma rację, a za razem nikt.

Dlaczego? Ano dlatego, że Doda jest jak akcje. 

Najpierw jest niewinną dziewczyną, która tak do końca nie zna swojej wartości. Wie, że  jest lubiana, adorowana, ale nie do końca wie dlaczego (mało doświadczenia, albo poza). Podobnie jak akcje. Wielu je pożąda, ale tylko niewielu wie dlaczego.

W pewnym momencie okazuje się, że Dorota Rabczewska (być może nieśmiała licealistka) staje się zauważana nie tylko przez swoich kolegów z klasy, ale całej szkoły, wszystkich  kolegów, a przede wszystkim przez zadrosne koleżanki. Dokładnie jak akcje, które poprzez, na razie szepty za ich plecami, ukrytą reklamę (stosowaną oprzez doradców finnasowych), stają sie widoczne, zauważalne, a w końcu pożądane.

Co dalej? Cholera wie, ale jak widzę laskę, o której każy mówi i każdy pożąda, to choćbym był ślepy, głuchy to w końcu ja, nawet bez żadnych szans (mały, gruby , pryszczaty) zacznę się nią interesować. Najpierw dowiem się jakie ma wymiary, czy jest blondynką , czy brunetką, czy ma ładne nogi i piersi. W końcu zastosuję analizę, która doprowadzi mnie do pytania. Czy ja mam sznasę, aby ją mieć?

Wiele analiz(?), domysłów, spekulacji, dużo czytania (oglądania) fachowych pism branżowych i w końcu dochodzi do mojej świadomości, a raczej bezświadomości, że tylko ona, teraz, żadna inna i musi być MOJA!

I co? Kupuję!!! Angażuję się! Cały swój  umysł. Chodzę do pracy, nawet coś robię, ale podświadomie, podprogowo dostaję tylko jeden sygnał: Doda (akcje), Doda(akcje), Doda(akcje) ...

I mam...kupiłem, jestem posiadaczem (ale wcale jej nie podsiadłem). Kilkadziesiąt, kilkaset zapisów na koncie w domie maklerskim lub sterty gazet z fotosami Dody. Chyba ją kocham, a na pewno lubię. Jest fajna i mnie lubi (?). Całe życie na nią czekałem. 

ŻYCIE JEST PIEKNE!!!!!!!!

Ona jest piękna, kusząca, ale w cale nie moja (w końcu dociera to do mnie). Zdradza mnie, a tak na prawdę NIE ZNA MNIE! Jest tylko wydmuchanym obrazem prasy, naganiaczy,  magazynów, które ja promują, szukają frajerów. Jestem tylko jednym z tysiąca, który uwierzył, że jest moim celm i sensem życia i nadzieją na lepsze jutro. A tak naprawdę to tylko ułuda na pustyni, miraż, który nie daje się napić wody i zerwać owocu z drzewa widocznej daleko oazy - fatamorgany.  

Kiedyś była piękna, ale z bliska okazuje się, że to tylko makijaż, że to tylko wykreowane  sesje zdjęciowe... Piękne, wypełnione piersi to tylko silikon; twarde i mało kształtne (pewnie fucha jakiegoś chirurga).

Cała moja nadzieja, ale nie tylko (forsa, szansa na lepsze życie - przy niej, dla niej i z nią) w jednej chwili, wali się jak dom z zapałek. Zostaję sam, samotny, opuszczony, z portfelem chudszym o parę papierów.

A ona? Chwilowo opuszczona przeze mnie znajduje następnego frajera, który kupi(tak jak ja) plakat, prospekt, nadzieję , sam nie wiem co .... fatamorganę!

Ja wychodzę. Jak zbity pies, bez nadzieji na lepsze jutro, odarty ze swoich zasad, zdrowego rozsądku.

Ale, ale, co ja widzę? Na horyzoncie kolejna gwiazdka. Tę sięgnę na pewno! Jest tak blisko....           

No i co ma wspólnego Doda z giełdą? Może to, że potrafi dodać skrzydeł, ale też potrafi je odciąć bez znieczulenia, maczetą, pozostawiając lejącą się krew.

Jak na parkiecie. Czasami, są chwile, kiedy bez pamięci jesteś w stanie oddać się jej (mam na myśli giełdę) bez pamięci. Dać jej nie tylko swoje pieniądzę, ale wiarę, zaufanie i co najważniejsze nadzieję na wspólny, lepszy los. Nie zawsze jednak to się udaje. Upadek bywa bolesny- aż dupa boli. A powstać jest bardzo trudno - znaleźć nowe siły, chęci, środki. 

Czy należy się poddać? Nie wiem. Cały czas walczę i szukam swojej Dody. Może kiedyś znajdę taką która mnie nie oszuka....  

Komentarze (2)
O dziwo indeksy giełdowe na plusie.
 Oceń wpis
   

Niczego dobrego po zamknięciu w Stanach oraz Japonii nie spodziewałem się. O dziwo jednak  indeksy, pomimo nieciekawych wiadomości gospodarczych pięły się do góry w piątek.

Piękne otwarcie, stałe, dobre kursy aż do godz. 12.00. Po południu popyt osłabł i WIG20 znalazł się pod kreską, aby znowu odbić do góry po 15.00 i dojść do maksymalnych poziomów dnia. Ostatecznie 1908 pkt. mWIG ledwo nad zamknięciem z poprzedniego dnia, troszkę lepiej sWIG (0.7).

Poza otwarciem (niespodziewanym dla mnie), dalszy przebieg dzisiejszej sesji zdołałem przewidzieć aż do końca. Liczyłem na większe osłabienie indeksów (na ok. -1,5) i chciałem coś dokupić. Ale nie udało się. Trzeba było kupować na początku sesji, rano.

Nic to. Kupię w poniedziałek jeśli  USA  trochę zleci, na co się na razie nie zanosi (+1,5 dla S&P500 na godz. 21.30 naszego czasu). Gotówka  parzy w ręce, trudno ją utrzymać w ryzach, czy na koncie.

Pozdrowienia dla drobnych ciułaczy. Teraz weekend, odpoczynek, a w poniedziałek znów do boju!

 

Komentarze (1)
Koniec tygodnia, a WIG na plusie.
 Oceń wpis
   

Dzisiaj nasz kochany WIG20 znów wzrósł ( 1,66%). Ktoś powiedziałby, że toniewiele. Należy jednak zauważyć, że po tygodniu handlu (5 dni) WIG20 wzrósł aż o17%. Spróbujcie znaleźć lepszą lokatę (może na 8,5% na rok?). A najważniejsze jest, że mimo wielkich wzrostów i całkiem niezłych obrotów dzisiaj indeksy wybroniły się przed korektą - daleko idącą realizacją zysków (nastąpiło to tylko na początku sesji).

Daje to szansę na dalsze wzrosy na naszej giełdzie. Może nie tak szybkie jak w tym tygodniu, ale dające trochę zarobić po ostatnich zjazdach.

Największy ruch na spółkach z WIG20 (17% odrobił przez 5 dni). Ale nie ma się co dziwić po tak wielkich spadkach jakie wcześniej miały miejsce. 

Ten kto mnie posłuchał (jak zachęcałem do kupna) nie żałuje. Dzisiaj ma co najmniej kilkanaście procent w kieszeni, a nawet 50% (np. KGHM, PKO BP, LENTEX ). Tylko przez 5 dni! 

Komentarze (1)
A wydawało się, że trend boczny .....
 Oceń wpis
   

Po raz kolejny okazało się, że ubijanie dna trwa dalej. Nawet ci, którzy mieli dużo wiary w trend boczny i odbicie, dzisiaj już ją stracili.

Ja oczywiście jestem wiecznym optymistą, dlatego czekam i mam nadzieję, że w przyszłym tygodniu dokupię trochę niedowartościowanych akcji. Martwi mnie tylko to, że grubasy wywalają, a na dodatek Dolar się umacnia.

Drapię się po głowie i nie przeprowadzam żadnych analiz, tylko próbuję do tego podchodzć filozoficznie i metafizycznie. Tylko wiara w cud mnie uratuje i to, że nie jestem już w stanie dużo stracić.  Mocny jestem!

Komentarze (0)
No to startujemy!
 Oceń wpis
   

Witajcie leszcze. Ten blog to mój protest przeciwko wszystkim cwaniakom, którzy mnie wkręcili w dołki ( i te giełdowe, i te psychiczne).

Przeklinam ten dzień (sierpień 2007), kiedy to ciężko zarobiona forsę zachciało mi się pomnożyć!

Do dzisiaj pokonuję kolejne dołki i poznaję samego siebie. Moja wytrzymałość sięga zenitu, ale dam radę. Ściskam pośladki i liczę, że nie dołącze do grona leszczy. 

Giełda uczy pokory, dystansu do świata i tego, że pieniądze ma się z pracy. To co z początku wydaje się łatwe i przyjemne może być złego początkiem.

Otwieram swoją psychikę, a wy czerpcie garściami. Jak będziecie cierpliwi poznacie parę tajemnic, całkiem możliwe, że dzięki nim zarobicie coś na giełdzie, a jeśli nie to ukoicie swoje zszargane nerwy.

Najnowsze wpisy
2008-11-29 23:02 Rajd Świętego Mikołaja!?
2008-11-13 21:24 Wielka afera na giełdzie
2008-11-11 00:33 Doda, a giełda
2008-11-08 21:31 Przywileje, a związki zawodowe
2008-11-07 21:45 O dziwo indeksy giełdowe na plusie.
Najnowsze komentarze
2011-05-05 16:46
ubezpieczenie AC:
Giełda w górę?
Też mam taka strategię, ale to dzięki stabilizacji mojej finansowej.
2011-05-05 16:45
rejestr długów:
Przywileje, a związki zawodowe
To się samo nie zmieni dopóki ludzie nie zmienia się.
2011-05-05 16:42
kredyty inwestycyjne:
Koniec tygodnia, a WIG na plusie.
Grunt to wybrać dobry moment na kupno.
O mnie
eMakler
Archiwum
Rok 2008