Wygląda na to, że dzisiejsza sesja (28.10) będzie uspokajała nasze skołatane nerwy. Końcówka sesji będzie jednak nerwowa. Wszyscy wyczekują nerwowo na poczatek handlu w USA i dość ostrożnie kupują akcje. Brak też wielkiej podaży. Poczekamy , zobaczymy...
Wydaje się, że jeśli kontrakty w USA nie spadną znacznie, jesteśmy w stanie zaliczyć lekki rajd do góry pod koniec sesji. Oby tak się stało, bo wszystko przemawia za tym.
W najbliższym tygodniu będziemy ubijać dno i prawdopodobnie juz za miesiąc indeksy powinny poszybować w górę. Być może to ostatni czas skorzystać z sezonowej wyprzedaży(czas zakupów). Duży wpływ na kurs będą mialy fundusze, które prawdopodobnie umarzały w ostatnim tygodniu dużo jednostek (świadczy o tym spadający WIG20 i kurs średniaków - m.in. zmniejszenie zaangażowania w przez PKO w LENTEX'ie).
Jeśli liczba umorzeń spadnie, giełda dostanie drugiego oddechu.


