Właśnie niedawno sejm poparł ustawę o emeryturach pomostowych. Walkę o kształt tej ustawy rozpoczęły związki zawodowe, które w imię sprawiedliwości chcą wywalczyć dla "NAS" przywileje emerytalne.
Ale co oznacza dla NAS?
Dla mnie? Nie, bo jestem pracownikiem, który płaci podatki, ZUS i do 65 roku życia będę zarabiał na swoją emeryturę.
A ile jest takich jak ja? 90% społeczeństwa, a może i więcej.
Wobec tego, gdzie są te korzyści dla przeciętnego Polaka? NIE MA ICH !
Związki zawodowe tak naprawdę walczą o przywileje wąskiej grupy społeczeństwa, biorąc z kieszeni oczywiście przeciętnego Kowalskiego.
A jest już kogo utrzymywać. Wojsko, policja, prokuratura - nie płacą składek emerytalnych bo mają to głęboko w d... - My za nich płacimy!!! A przeciętne emerytuty mimo braku składek mają kilkakrotnie wyższe od przeciętnego Kowalskiego. Do tego dochodzi straż pożarna oraz inne służby mundurowe, takie jak np. straż graniczna.
Gdzie ta sprawiedliwość, o którą walczą związki zawodowe? Niech nam może wytłumaczą, dlaczego mamy finansować emerytury grup zawodowych, które chcą nas okraść z naszych pieniędzy!
Związki zawodowe to wrzód na d... polskiej społeczności. Ich głównym celem jest ochrona tylko wąskich grup zawodowych, a całą resztę mają gdzieś. A co z e sprzedawcami, kupcami, budowlańcami, spawaczami, mechanikami? Płaćcie podatki, składki ZUS, bo panowie ze związków zawodowych potrzebują pieniędzy na swoje wcześniejsze emerytury!
Ja się na to nie zgadzam. Czas przywilejów już powinna minąć bezpowrotnie (również dla mundurowych).
Partie, które popierają przywileje działają wbrew Polakom.
Ja im tego nie zapomnę (zwłaszcza przy wyborach).


